Pomyślałam, że może raz w miesiącu napiszę coś o duńskiej literaturze. Na razie zacznę od tłumaczeń, a później przejdę do oryginałów.
Niedawno przeczytałam „Kot z jadeitu” Suzanne Brřgger (duń.tytuł Jadekatten). Wydana przez Wydawnictwo Czarna Owca w 2004r. Tłumaczenie Franciszka Jaszuńskiego. ISBN: 83-88875-94-9. Można ją pożyczyć w Ĺrhus Hovedbibliotek oraz przez www.biblioteket.dk.
Na stronie wydawnictwa oraz czytelni Onetu.pl książkę polecano takimi słowami:
„Kot z jadeitu” to saga rodzinna, w której pięć kolejnych generacji zmaga się z historią i czasem. Mijają lata, duńsko-żydowski ród Lřvin, kruszy się, rozpada, aż z wielkiej rodziny, pozostanie w ostatnim pokoleniu wątły strumyczek, wysychający gdzieś na Dalekim Wschodzie. Podczas lektury ożywa te pięć pokoleń, ożywają ich pragnienia i namiętności. Przed nami, na tle epoki, rozpościera się panorama losów ludzkich. Wraz z autorką wędrujemy w czasie, by znaleźć się w miejscach, które już nie istnieją, ale wciąż jeszcze mówią. W tej pięknej książce, historii rodziny o polskich korzeniach, ludzie i miejsca dostali szansę, jaką może dać jedynie wielka sztuka, szansę wiecznego życia. Cechy, które czynią "rodzinę" niemożliwą do zniesienia, kiedy jest się młodym, stają się dokładnie tym, co najbardziej w niej pociągające, gdy się starzejemy: owo nagromadzenie karmy, wspomnień i szkieletów w szafie. Nadrzędnym zadaniem rodziny jest wpojenie jej członkom przekonania o tym, że są niezrównani. Jedyni w swoim rodzaju, wspaniali i absolutnie wyjątkowi. Nie wszystkie rodziny są w stanie całkowicie podołać temu zadaniu; konieczne jest do tego boskie pochodzenie. Najlepiej żeby przodkiem rodziny był któryś z bogów. Pod tym względem rodzinie Lovin niczego nie zbywało, wywodziła przecież swój ród od najstarszego syna Izydora - Maksymiliana.(...)
Autorkę powieści zareklamowano tymi słowami: Znana i popularna duńska pisarka, skandalistka. Autorka licznych powieści, esejów i dramatów, związanych głównie z sytuacją kobiet. Utwory Brogger były tłumaczone na 20 języków, w Polsce jak dotąd ich nie publikowano.
Znalazłam na polskojęzycznym necie kilka recenzji, ale były one albo bardzo przychylne, albo bardzo krytyczne wobec książki.
Na duńskojęzycznych stronach informowano, że jest to najbardziej klasyczna pozycja w twórczości tej pisarki.
Suzanne Brřgger, urodzona 1944r, debiutowała w 1973 książką „Fri os fra Kćrligheden” (Uwolnijcie nas od miłości), jednak przełomem był zbiór felietonów „Creme Fraiche” z 1978r (gdzie nazywa się terrorystką z waginą jako swoją bronią). Do tej pory wydała około 20 książek różnych rodzajów i gatunków literackich, gdyż prawie za każdym razem bada ona ich granice. Pisała powieści, felietony, sztuki teatralne, eseje, piosenki, dramaty i poezję. Często w swojej twórczości porusza tematy autobiograficzne, zastanawia się nad związkami między autentycznością, rzeczywistością, a fikcją. Stara się analizuje style życia, konstruowanie płci, związki między kobietami, a mężczyznami, rodziny, oraz tzw „wspólnotę” w zachodnim społeczeństwie. Suzanne Brřgger mieszkała w różnych częściach świata (np.: Cejlonie, Tajlandii) , co często znajduje odzwierciedlenie w jej powieściach. Studiowała na Křbenhavns Universitet (KU) j.rosyjski i francuski. Jest honorowym absolwentem KU. Później pracowała jako reporter w Wietnamie, Afganistanie, ZSRR (Centralna Azja) i Bliskim Wschodzie. Często uczestniczy w publicznych dyskusjach. Otrzymała wiele nagród, np.: ‘82 Guldne Laubćr, ‘85 Statens Kunstfonds Livsvarige Ydelse, ‘92 Holbergmedaljen. Od 1997 jest trzecią kobietą w duńskiej Akademii Literackiej.
„Kot z jadeitu” został wydany w 1997r. i jest opisem historii rodziny - czterech generacji żydowskiej rodziny Lřvin. Opowieść zaczyna się w wieczór sylwestrowy 1940r i ciągnie się do lat 90-tych. Nie zaryzykowałabym stwierdzenie, że jest to powieść chronologiczna, gdyż często z powodu narracji różnych bohaterów cofamy się w czasie (do początków założenia rodziny, tj XIXw. Wędrówki Isydora Lřvin z Torunia do Danii, Aalborga, gdzie zakłada De Danske Spritfabrikker, czyli zdradza polski sekret dobrej wódki (żart)) lub wybiegamy do przodu (już od pierwszego rozdziału wiemy, że rodzina przeżyje wojnę). Historia dotyczy kobiet i jest głównie przez nie opowiadana. To one są głównym bohaterkami tej powieści (moim prywatnym zdaniem Dania). Widać zmiany języka w zależności kto przedstawia historię oraz czas, w którym się ona rozgrywa. Powieść przedstawia historię rodziny i jednocześnie jest opowieścią o XX wieku zbudowaną na zasadzie prywatnych historii odzwierciedlających przemiany społeczne i historię (ładny duń. termin samfundsfortćllinger). Opowieść o rodzinie jest opisem tragicznego upadku – rodzine rozpada się, zniża się w hierarchii społecznej i rodzinnej dumie, która mimo, że jest akcentowana od początku książki, jest śmiesznym przeżytkiem. Ostatnie 25 stron książki ukazuje ostateczny upadek dynastii Lřvinów poprzez przekazanie narracji kroniki rodzinnej osobie chorej psychicznej...Być może historia się nie kończy, gdyż jak w każdej rodzinie są sekrety, które powoduję, że zawsze pozostaje ktoś kto może, cyt: „ opowiedzieć wiele ciekawych historii z dawnych czasów na użytek potomstwa, a także strasznych historii, bo tego się nie da unikną, jeżeli szanuje się życie. Wówczas wzejdzie ziarno nieposiane i nastanie kres goryczy”. Taki ulubiony duński motyw pierścienia (ringu), kiedy to wraca się do punktu wyjścia, czyli historia o rodzinie Lřvin przeżyje jeśli nadal będzie opowiadana.
Książka może być analizowana pod wieloma kątami, ale najbardziej mi się spodobało podejście zaproponowane na jednej z amerykańskich stron, gdzie sugerowano pójście tropem fatalnych erotycznych wyborów podejmowanych przez kobiety rodziny Lřvin. Coś w tym jest, gdyż duża część rozważań Katze, Li i Zeste dotyczy pożdania, zdrad (które tak skrupolatnie wylicza się mężom, partnerom i przyjaciółkom) erotyki, niezgody i niezrozumienia satysfakcji seksualnej. Według mnie niespełnienie i poczucie obcości, poprzez nieznajomość samych siebie oraz zaplątanie się w system oczekiwań i norm społecznych to główne motywy tej powieści. Być może warto wrócić do tytułu powieści – figurka kota z jadeitu przynosi pecha, każdemu kto ją posiada.
Autorka jest bardzo różnie traktowana przez swoich rodaków. Nikt nie odmawia jest talentu, ale niektórzy niezbyt lubią jej krytykę duńskiego społeczeństwa oraz jej pisarstwo, które często stawia czytelnika w sytuacji wyboru: dąży on do katharsis lub odrzuci emocje, które są przedstawione w książce. Zaraz przytoczę kilka cytatów z jej książki, które rzeczywiście moga lekko zaboleć Duńczyków. Sądzę, że Brřgger ma rację przedstawiając w „Kocie z jadeitu” tezę, że prywatne problemy (oddziaływują na życie rodzinne), zaś te następnie stają się lub powodują problemy społeczne.
Cytaty – wszystkie z pierwszego wydania powieści: Str. 53 „Dania jest małym krajem, w któryym żyje się przyjemnie, lecz jakże mało znaczącym w porównaniu z tym, co się widzi za granicą. (....) Duńczycy są po prostu mali, tak mali, że w żaden spoób nie mogą osiągnąc wielkości, żeby nie wiem jak ich popychać i ciągnąc. Namiętnością, która spaja Duńczykó w naród, jest zawiść, wyrażająca się tym, że bez przerwy przyrównują wszystko do sibie. Duńczycy nie są w stanie sobie wobrazić, że może istnieć coś, co wykracza poza ich miarę, coś nieporównywalnego. Dla Duńczyków coś, czego nie znają z własnego doświadczenie, po prostu nie istnieje!”i i str. 509 „Bezbłędnie funkcjonujący u Duńczyków instynkt wygody jak zawsze dyktował im selektywność pamięci”.
„Kot z jadeitu” ma zostać sfilmatyzowany przez TV2. Scenariusz jest opracowywany przez Dorte Hřgh ( w 2009r. nominacja do Oskara za krótkometrażowy film „Grisen”). Film ma reżyserować Annette K. Olsen, która wcześniej zrealizowała „Lille Soldat” i „Smĺ og Store Ulykker”. Zdjęcia mają byc kręcone na Bornholmie.
Bez odbioru z Gammel Mřnt 14.